Mam pytanie odnośnie czasów w angielskim – słyszałem, że wystarczą tylko trzy, żeby porozumieć się skutecznie. Ktoś potwierdzi? Może ktoś podzieli się, jak ogarnąć te trzy czasy w praktyce, bo na forach często jest dużo sprzecznych porad.
Samodzielna nauka angielskiego to dla mnie kwestia znalezienia porządnych materiałów. Na szczęście sieć jest pełna kursów i podcastów specjalnie pod Business English. Trzeba tylko wybrać coś dostosowanego do swojego poziomu i zacząć działać.
Moim zdaniem należałoby zaczynać od polskich wyjaśnień, głównie na początku, żeby złapać sens, a potem przejść do angielskich materiałów. Na mnóstwo stronach można odszukać kursy, które są dwujęzyczne i to niesłychanie pomaga.